Podróże

Kto nie ma wrodzonej ciekawości świata ten mnie nigdy nie zrozumie. Nie zrozumie tego, że jadąc na urlop jadę za wschodnią granicę, gdzie brud, smrud i bida, gdzie musisz dać łapówkę żeby tam wjechać i na dodatek dostajesz po ryju 100metrów za granicą. Albo, że lecę na koniec Azji, żeby tułać się autobusami czy pociągiem z ciężkim plecakiem wśród skośnookich gapiących się na białego jak Sroka w gnat. Czy wreszcie wyruszyć gdzieś na rowerze w zupełnie nie znane góry i targać na bagażniku namiot, karimatę i całą resztę. Jechać w nieznane, nie wiedzieć gdzie zanocuję, jeść we czwórke z jednej menaszki. Czy nie lepiej wykupić wycieczkę do Egiptu gdzie zawsze świeci słońce, jesz ile chcesz i nie martwisz się niczym. Może i lepiej... ale nie dla mnie. Zapraszam na moje wyjazdy z których wspomnienia pozostają na całe życie i nie masz problemu, żeby odróżnić jedne wakacje od drugich.