2006.05 Świeradów – Zdrój
Termin: 29.04-03.05.2006
Uczestnicy: Magduśka
Ania Kwiatkowska
Piotrek Chmielewski
Mafej
Niedziela rano leje i 3C !!! co za syf. Jedziemy samochodem na zwiedzanie zamku Czocha. Koło 12:00 się przejaśnia i zamiast wypijać w smutku świeżo zakupione browary czeskie ruszamy na wyprawę rowerową. Mamy awarię już na starcie Mag zrywa łańcuch. (ma dziewczyna parę w nogach J )
Dalej idzie coraz lepiej nawet się ociepliło i jest 7C J Po 35km dziewczyny trochę padają ale my twardo je wspomagamy duchowo a potem i fizycznie. Drugi dzień pogoda extra 15C i słońce. Jedziemy w Izery. Na start podjazd 600m różnicy poziomów. Jak już docieramy na szczyt to zamiast pięknego zjazdu zaczyna się hardcore. Zupełnie jak czarny sen z TransCarpatii… Śniegu jest 50cm na drodze. Mimo tego, że jest z górki to nie ma mowy o jeździe…. Pchanie po całości. Docieramy wreszcie do Chatki Górzystów myśląc, że to koniec udręki a okazuje się, że to początek. Droga do Orle jest total shit! Średnia prędkość 2km/h. Sucks. Wykończeni w Orlu jemy czekoladę i teraz idzie już great. Zimno trochę w przemoczone nogi ale fun z jazdy w dół szybko rekompensuje braki komfortu. Po 40min docieramy do Szklarskiej i pod górkę na zakręt śmierci. Teraz 18km !!! zjazdu do Świeradowa co za speed:)
Trzeci dzień lecim na Bóbr. Piękna trasa w kotlinie, doskonale oznaczona w sumie 68km doskonałego XC. Polecam. Na koniec mała niespodzianka … pociąg do Jeleniej jeździ kiedy chce J według drużnika wygląda to mniej więcej :
Ja: Przepraszam będzie pociąg do jeleniej dziś?
Drużnik: Panie nie będzie.
Ja: Jak to ? ?????
Drużnik: Panie ten kraj jest poje…. ! Wczoraj też na 4h do roboty przyszedłem i co ….? Gów…o ! Kur… Pier…. PKP
Ja: No to pięknie.
Drużnik: Ja bym tu opony na torach położył i spalił ten cały pier… biznes.
Ja: Dzięki za wszystko
No i nie obeszło się bez małego rescue.
Czwarty dzień jedziemy z zakrętu śmierci na dół do Szklarskiej potem do Jagniątkowa trasą maratonu następnie super zjazd do Piechowic i następnie pod górę mozolnie 8km. Oj było długo. No i ostatni downhill do Świeradowa idealną szutrówką nie schodząc poniżej 40km/h 7km !!!
ODPAŁ
Epic